Apokalipsa
zbiór proroctw i przepowiedni...
FAQ  ::  Szukaj  ::  Użytkownicy  ::  Grupy  ::  Galerie  ::  Rejestracja  ::  Profil  ::  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  ::  Zaloguj


Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
iskra wychodzi z Polski
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 7, 8, 9 ... 58, 59, 60  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Apokalipsa Strona Główna » Przepowiednie dotyczące Polski
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Wto 10:35, 27 Kwi 2010    Temat postu:

Maximus napisał:
Możesz podać skąd wzięlaś tekst przepowiedni i opowiedzieć o tej inspiracji. Osobisćie znam tekst o iskrze z dzienniczka św. Faustyny i generalnie odnosiłem go JP II ale z chęcią przeczytam więcej Twoich spostrzeżeń na ten temat
Powrót do góry
Elka
Gość





PostWysłany: Wto 11:14, 27 Kwi 2010    Temat postu: Może to jest Iskra

Gabriela Dindas
Gabriela Dindas urodziła się 1 sierpnia 1946 roku w Zabrzu, w rodzinie górniczej. Jest matką dwóch dorosłych synów, kochającą babcią. Z zawodu krawcowa, aktualnie na rencie, mieszka w Tychach, woj. śląskie. Gabriela jest skromną, pogodną osobą, wielką duchem. Bóg obdarzył ją jasnowidzeniem, jasnosłyszeniem, jasnoczuciem, szczególną wiedzą. Na tę okoliczność wykonała tytaniczną pracę, zapisując pismem automatycznym kilkanaście grubych brulionów.
Gabriela Dindas: Zaczęło się nieciekawie, wydawało się, że choruję. Najpierw cierpiało ciało, potem psychika, a na końcu cierpiał duch. A dzisiaj mój duch cierpi jeszcze bardziej, ponieważ świat tego nie przyjmuje. Każdy w trwodze idzie do Boga, ale nie wierzy w to, co słyszy. Jestem prostą kobietą, a tyle zeszytów wierszem zapisałam. Spotykam się z ludźmi, czytam im to wszystko i nie spotkałam się z nikim, kto by powiedział, że to jest bez sensu; każdy jest zadziwiony i każdy chce to czytać. Niesamowita jest nie tylko treść, ale również fakt, iż wszystko jest tu rymowane. O cokolwiek spytam, jakąkolwiek wyślę myśl, odpowiedź przychodzi momentalnie. Wszystko jest podane harmonijnie, myśli same przychodzą. Ale i tak - jako osoba jasnosłysząca, jasnowidząca, jasnoczująca i jasnowiedząca, która osiągnęła stan zjednoczenia, oświecenia, miłości Bożej - wcale nie żyje mi się lepiej. Czasami nawet gorzej, ponieważ boli mnie to, że nie może to wyjść do świata, a takie są życzenia Słowa Bożego.

Ale ja czuję całą sobą, że tak samo, jak upadł mur berliński, tak upadnie ta ludzka blokada, rozwali się któregoś dnia. Bo to, co tu słyszycie, to dzieło boże, a Bóg zawsze zwycięża. Widocznie te wszystkie doświadczenia po drodze są potrzebne do pogłębienia wiary, do ćwiczenia ducha i wierności. I teraz z pełną świadomością i odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że nie wierzę w Boga, absolutnie nie wierzę - ja go znam, bo ja z nim rozmawiam, bo On rozmawia ze mną. I w każdym momencie, w każdej sekundzie życia pomaga człowiekowi, wskazuje, jak i co zrobić, gdy tylko ten Go o to poprosi. A jego jawnym głosem jest głos intuicji u każdego człowieka.

Intuicja to głos Ducha w człowieku, tylko trzeba się nauczyć go słuchać. U niektórych ludzi ten głos to cichutki szept, u niektórych jest głośny. U mnie on głośno krzyczał w głowie. Ciężko by tak było żyć, więc jak mnie już dokładnie wyuczył, ten głos przyciszył się i jest bezdźwięczny, to tak zwane tchnienie. Niby we mnie milczenie, a słyszę głos i ten głos podaje mi prawdy.

Słowa są proste, a opisują tak zawiłe sprawy. I są podane wierszem. Żaden człowiek tu, na ziemi, nie byłby w stanie mówić, rymując, 24 godziny na dobę, tak dzień za dniem, tydzień za tygodniem, miesiąc za miesiącem, rok za rokiem. A tak już trwa dwa lata. Zapisałam kilkanaście brulionów, właściwie pisałam prawie bez przerwy. Na każdy temat, o każdym aspekcie życia.

To by było na tyle, bo chce mi już podpowiadać nowy przekaz, a nie chcę nowego przekazu, bo mam przed sobą zeszyt i chcę teraz
przeczytać coś, co już jest zapisane.

"Jedzie, jedzie Pan, Pan wszechświata całego, jedzie do Niego, to wszystko pochodzi od Niego.
Od niego to wszystko, dzieci kochane, bo Pan wszechświata zadbał o cię,
by ci się, by ci się dobrze tu żyło.
I stworzył ci to wszystko, by wszystko ci służyło.
Stworzył ciebie, moje dziecię, nie ty Jego,
ale ty Go kochaj jak On ciebie, nie kochaj ty złego.
Kocha cię dziecko, Pan, stwórca wszechświata, król wszystkiego.
I z miłości dla was przybył, by ogłosić koniec świata".

"Mówię ja, Bóg wszystkiego, com stworzył, żem z mą Gabi tu pogworzył.
Gworzyłem tu lat kilka i poznawałem z tym, co trzeba.
Przemieniłem ją całkowicie i zmieniłem jej życie.
Zrobiłem ją królową serca mego, by z niego czytała i głosiła,
co wszystkiego i wszystkim wam oznajmiła.
Oznajmia serce moje: żyjcie dzieci w miłości, kochajcie wszelkie stworzenie.
Zdziwi się każdy mój syn i córka, jakie tu słowa ogłosi moja córka.
Moja córko, gołębico, ma przyłbico. Zapisz, córko ma, gołębico.

Świat ulatuje nam do zagłady, ja zajrzę do każdej zagrody.
Gdzie nie będę widział miłości bliźniego, tam pozostawię świat mój. Będą ludzie czuli mrowienie ręki, mrowienie będzie przechodzić, ale będą się ręce mrozić.
Będzie zima za zimą, bo muszę uleczyć mą ziemię, bo tak zniszczył ją człowiek.
Ona ledwo żywa, tlenu ubywa, jadła człowiekowi brakuje,
chleba powszedniego dzieci nie mają, a inni w tym czasie w smakołykach się lubują.
Za głód jednych, a obżarstwo drugich ześlę na ludzi pomór.
Padać będą jak muchy, bo nie mają w sercach skruchy,
nie mają w sercach miłości i skruchy.
Tyle zła na świecie. Ja bym, moje dziecię, musiałbym nazwać - śmiecie.
Ja dla was i za was umarłem na krzyżu - a moje dzieciątka nie mają miski strawy,
kiedy jedni malują moje trawy na zielono, bo przyjedzie pan wielki, pan z daleka,
co to tylko czeka, jak okraść bliźniego.
Nie ma miłości i zgody, brakuje wam, dzieci, na świecie wody.
Wody zatruliście. Jakież one były czyste, ziarnko piasku było widać na dnie.
Co teraz widzisz, me dziecko, gdy patrzysz na me wody?
Nic nie widzisz, nic nie czujesz, nic nie słyszysz.
Kiedyś budziły cię ptaki. Co cię budzi teraz?
Ziąb cię budzi, bo słoneczko nie może już do ciebie dotrzeć, człowieku.
Tak zatrułeś powietrze. Czym oddychasz, no powiedz, czym?
Trucizna tu już tylko jest, wdychasz swoje dzieło, tak zatrułeś świat ten mój.

Co ty czynisz mi, człowieku, jak chcesz dalej żyć?
Zastanów się, czyś ty aby jeszcze człowiekiem jest?
Człowiek tak czyni człowiekowi. Jak ma się zdrowy człowiek rodzić, skoro wszystko tu zatrute, zaszczute?
Technikę rozwijasz, na inne planety szybujesz.
Po co, pytam cię ja, stwórca wszystkiego, po co? Niszczyć to tak, jak Ziemię?
Człowieku, opanuj się, przestań żyć ze złem. Ujrzyj dobro.
Pomyśl, posłuchaj, zobacz, cóżeś już uczynił.
Naruszył człowiek naturalny tryb życia. Dziwisz się katastrofom, powodziom?
Sam to sobie, człowieku, stworzyłeś.
Ja jestem Bogiem miłości i pokoju. Na mnie się mówi: Bóg zesłał to, kara boża?
Kara? Ja jestem stworzycielem, jestem miłością i kocham was.
Moje dzieci, błagam was, opamiętajcie się. Kochajcie się, nie bądźcie Kainami, bądźcie Ablami.
Drzewo życia, które stworzyłem, przewraca się.
Korzeniem tego drzewa jest miłość. Owocem tego drzewa wy, moje dzieci.
Ojciec wasz, stwórca wszystkiego, błaga was. Ratujcie mój dom.
Tylko powrót do miłości może was uratować, dać wam prawdziwą miłość, prawdziwe życie, które daje radość.
Ja ubolewam nad wami, bo wielkie jest moje miłosierdzie, płynie ono z mego serca.
Dzieci moje kochane, kochajcie mnie, wszelkie stworzenie.
Stwórca błaga was. Opamiętajcie się, kochajcie bliźniego swego i Boga swego.
To ja żyję w was i w każdym bracie waszym.
Jestem waszym ojcem. Ja, wasz ojciec, proszę was: ratujcie się, póki czas.
A czas krótki już, ja już idę do was. Idę znów na ziemię, jestem już w drodze.
Bądźcie w wielkiej trwodze, gdy będę już na ziemi.
Moje znaki są już od dawna, a wy macie oczy i nie widzicie.
Zdejmijcie wasze zasłony, które macie stworzone ze zła.
Zło zasłoniło wam moje światło, światło życia i radości.
Pozostawiam was w pokoju, żyjcie miłością, a pokój będzie z wami.
Pokój to mój Duch, bo ja jestem wszystkim, jestem stwórcą, prawdą i miłością.
Pozostawiam was w miłości i w pokoju.
Patrzcie na siebie sercami, bo oczami to wy już nic nie widzicie.
Słuchajcie mnie i siebie sercem, bo uszy wasze już ogłuchły, czujcie mnie i brata swego sercem. Obudźcie wasze serca.
Serca wasze uśpił zły, serca wasze umierają, są w letargu.
Obudź, człowieku, Ducha swego, żyj miłością.
Nie bójcie się niczego, bójcie się tylko grzechu, bójcie się złego.
Bójcie się szatana. Patrzcie i rozpoznawajcie go wszędzie.
On czyha na was zawsze i wszędzie.
Bądźcie pokorni, niech nie będzie na mej ziemi hańby, niech matki rodzą pokolenia Ablów. Odnowi się ziemia cała. Jak Bóg Stworzyciel jeszcze raz was stwarzam.
Zsyłam Ducha Świętego, pocieszyciela, by ukoił ból tych, co są w rozpaczy, widząc wiele zła.
Ja, Bóg Stworzyciel, sam przemawiam do was.
Wierzcie, to ja, Bóg, mówię do mej córki.
Te słowa to ja, bo ja jestem słowem.
Teraz niech słowo mieszka z wami i rozmawia z wami."
Powrót do góry
Bożena
Gość





PostWysłany: Wto 11:31, 27 Kwi 2010    Temat postu:

Ja nawet znam Tą Iskierkę. Sprawa jest wielka !!!
Powrót do góry
ilonaRóża



Dołączył: 15 Lut 2010
Posty: 108
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 15:50, 27 Kwi 2010    Temat postu:

Bożena, możesz opisać więcej - co akurat w Twoim życiu się zmienia - jeżeli się zmienia?
Ja wiem, co się zmieniło w moim życiu i umyśle, a żyję już z iskrą ponad dwa lata.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Bożena
Gość





PostWysłany: Wto 20:57, 27 Kwi 2010    Temat postu: iskra

Ja myślę, że trudno jest określić dokładny moment od, którego żyję z iskrą. Wydaje mi się że to jest po prostu przejście kolejnego etapu rozwoju duchowości. Myślę, że już jako dziecko zastanawiałam się nad tym czy inni też odczuwają to samo co ja. Potem oczywiście tak jak większość młodych osób utraciłam poczucie własnej wartości. Zrodziło się we mnie wiele kompleksów, zadr i ból, szczególnie dotkliwie zadawanego przez bliskie osoby. Później kolejne etapy życia, rodzina, praca, zawistne szefowe, problemy codzienne. To wszystko odwraca uwagę od tego co jest naprawdę ważne. Przełom nie tylko u mnie ale przede wszystkim w całej mojej rodzinie nastąpił od momentu poznania Gabrysi. To od niej pierwszej usłyszałam, że w każdym człowieku żyje cząstka Boga ( tzw. boży gen). Poprzez to każdy człowiek posiada swoją wartość, zasługuje na miłość i szacunek. Zaznaczam, że jestem katoliczką i zawsze byłam osobą wierzącą. Nie usłyszałam jednak tego nigdy w Kościele w tak prosty i ciepły sposób, z taką miłością i dobrocią. Proces zmian w mojej rodzinie trwa od 6 lat. Uczymy się wszyscy. Ja, moje siostry, nasze dzieci i mężowie. Mówimy sobie o wzajemnej miłości ( co wcale nie jest takie proste gdy w dzieciństwie nie usłyszało się słów - kocham Cię dziecko), rozmawiamy o Bogu, wspieramy się w trudnych chwilach dzielimy radościami. Zmiany cały czas następują. Najważniejsze jest to, że nasze dzieci, które wchodzą w okres dorosłości mają zupełnie inną bazę emocjonalną do startu w życie.
Ilono, Twoje iskra w człowieku to właśnie Bóg. To jego obecność sprawia na tyle radości w życiu
Powrót do góry
av3kpl



Dołączył: 24 Kwi 2010
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:27, 27 Kwi 2010    Temat postu:

Mógłbym prosić o kopię pani książki na [link widoczny dla zalogowanych] ?
Dziekuję.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
x
Gość





PostWysłany: Wto 21:56, 27 Kwi 2010    Temat postu:

Bożeno chciał bym zadać Ci pytanie na ,które jak mniemam znasz odpowiedz ''Jakie jest marzenie zrodzone z bólu'' Question
Powrót do góry
Bożena
Gość





PostWysłany: Śro 8:10, 28 Kwi 2010    Temat postu:

x napisał:
Bożeno chciał bym zadać Ci pytanie na ,które jak mniemam znasz odpowiedz ''Jakie jest marzenie zrodzone z bólu'' Question


Odpowiedzi na to pytanie jest tyle ilu ludzi na świecie. Jak mnie boli głowa to marzę o ciszy, spokoju i tabletce przeciwbólowej. Smile
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Śro 14:17, 28 Kwi 2010    Temat postu:

A gdy ból nie jest natury fizycznej tylko duchowej Question Gdy wyrządzona krzywda nie przeradza się w nienawiść ,a w miłość do człowieka i wiarę w jego odkupienie
Powrót do góry
marillka
Gość





PostWysłany: Śro 16:18, 28 Kwi 2010    Temat postu:

Zaciekawiliście mnie, proszę o przesłanie kopii pani książki na [link widoczny dla zalogowanych]
z góry bardzo dziekuję


ponad to mam pytanie - czy książka dostępna jest tylko w formie elektronicznej czy też można ją kupić w wersji papierowej?


Bóg we mnie pozdrawia Boga w Tobie
Very Happy
Powrót do góry
ilonaRóża



Dołączył: 15 Lut 2010
Posty: 108
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 17:26, 28 Kwi 2010    Temat postu:

Czy to nie jest piękne, że idea iskry zaczyna się rozrastać w naturalny sposób?

Trochę czasu musiało upłynąć na tym poście, zanim (po różnych przepychankach i próbach skierowania mnie do psychiatry) wreszcie dociera do ludzi całe przesłanie.

Cieszę się bardzo, że ludzie zaczynają dostrzegać w sobie to piękno i wartość i że zaczynają widzieć więcej oczyma duszy. W ten sposób dają sobie dostęp do nowych źródeł życia wewnętrznego.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Sob 14:11, 01 Maj 2010    Temat postu:

A mna az trzesie jak czytam te wszystkie przepowiednie,jak widze en obraz boga w tych przepowiedniakch,ktory to jest bogiem msciwym,zadnym krwi ludzkiej Sad A niby to wszystko z milosci do czlowieka?Gdzie tu milosc?Niby zostawil nam wolna wole to po co sie teraz czepia?!Robimy tak,jak widzimy swiat!A on teraz szyla na nas swoj gniew Evil or Very Mad Toz ludzie,jestescie myslacy,czy nie?Nie zatruwajcie swoich umyslow strachem!Od zarania dziejow uczono nas,ze trza sie bac,bo bog nas ukarze za to,czy za tamto!Ksieza z ambon grzmia o karze boskiej,o piekle!Paranoja!Czyz by od sredniowiecza nic sie w umysle ludzkim nie zmienilo?Taki sam poziom?
To my,ludzie sami sobie gotujemy niekiedy pieklo,ale tu na ziemi!Piekol jest czesto w nasych umyslach i duszach,dlatego zacznijmy kochac,miec nadzieje i przestanmy czytac te brednie typu-przepowiednie,ktore za kij sie nie sprawdzaja!Pozdrawiam
Powrót do góry
vegoo
Gość





PostWysłany: Sob 21:39, 01 Maj 2010    Temat postu:

Anonymous napisał:
A mna az trzesie jak czytam te wszystkie przepowiednie,jak widze en obraz boga w tych przepowiedniakch,ktory to jest bogiem msciwym,zadnym krwi ludzkiej Sad A niby to wszystko z milosci do czlowieka?Gdzie tu milosc?Niby zostawil nam wolna wole to po co sie teraz czepia?!Robimy tak,jak widzimy swiat!A on teraz szyla na nas swoj gniew Evil or Very Mad Toz ludzie,jestescie myslacy,czy nie?Nie zatruwajcie swoich umyslow strachem!Od zarania dziejow uczono nas,ze trza sie bac,bo bog nas ukarze za to,czy za tamto!Ksieza z ambon grzmia o karze boskiej,o piekle!Paranoja!Czyz by od sredniowiecza nic sie w umysle ludzkim nie zmienilo?Taki sam poziom?
To my,ludzie sami sobie gotujemy niekiedy pieklo,ale tu na ziemi!Piekol jest czesto w nasych umyslach i duszach,dlatego zacznijmy kochac,miec nadzieje i przestanmy czytac te brednie typu-przepowiednie,ktore za kij sie nie sprawdzaja!Pozdrawiam


Myślę, że Bóg nie może bezczynnie patrzeć jak istoty, które umiłował z każdym dniem staczają się coraz niżej, szerząc zło, bo do czego ludzkość zmierza? Szatan zmierza do naszej zguby, a Bóg do naszego oświecenia w miłości. Szatan kusi nas przyjemnościami, zasłaniając nam oczy, Bóg obdarza trudnościami, które potrafią nam te oczy otworzyć. Jednak wybór zależy od każdego z nas, z osobna.
Cierpienie jest łaską, która rodzi w nas cuda. Sam tego doświadczyłem. Swojego czasu moje życie zmieniło się w piekło, cierpiałem na każdym kroku, wybierając złe drogi staczałem się jeszcze bardziej. W końcu zacząłem dosłownie wrzeszczeć do Boga z bólem, którego nie da się zapomnieć, z pytaniem po co to wszystko i prośbą o pomoc. Niedługo potem wszystko łagodniało, ja z tej całej sytuacji wyciągnąłem wnioski, które zmieniły mnie na zawsze, na lepsze. Gdyby nie to dalej zaślepiony szedłbym przez życie raniąc innych i samego siebie. Powinienem nienawidzić, a dzięki temu nauczyłem się miłości i szacunku. Jak więc cierpienie, która czasami zsyła na nas Bóg można nazwać zemstą?
Powrót do góry
vegoo
Gość





PostWysłany: Sob 21:44, 01 Maj 2010    Temat postu:

"W swoim ludzkim cierpieniu każdy człowiek może stać się uczestnikiem odkupieńczego cierpienia Chrystusa", "Waszym bólem możecie umocnić chwiejnych, wezwać do poprawy upadających, napełnić spokojem i ufnością tych, którzy wątpią i są przerażeni. Wasze cierpienia jeśli całkowicie przyjęte i połączone z cierpieniami Ukrzyżowanego, mogą stać się wyjątkową mocą w walce o zwycięstwo dobra nad mocami zła, które na różne sposoby zagrażają współczesnemu człowiekowi", "(...) cierpienie jest w świecie po to, ażeby wyzwalało miłość, ażeby rodziło uczynki miłości bliźniego, ażeby całą ludzką cywilizację przetwarzało w cywilizację miłości"

Jan Paweł II.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Nie 11:21, 02 Maj 2010    Temat postu:

Dobrze,a co z tymi,ktorzy sa niewierzacy?Bpg im nie pomoze,bo go nie beda wzywac?!Czlowieku,sam sobie w koncu zdales sprawe,ze nie tedy droga,ze chcesz z tego wyjsc,a wiara w to ze ufasz Twojemu bogu,pomogla Ci.Pieklo,niebo-to nie jest tak!To sa symbole!Wiara jest po to,by ludzie slabi nie pozabijali sie,wiec uwazam,ze ktos bardzo madry ja stworzyl!Wierze ze czuwa nad nanmi jakas sila,madrosc,milosc,ale nie zgadzam sie z doktrynami naszej religii.Nie wyznaje zadnej!Po prostu kocham ludzi,zwierzeta,ciesze sie zyciem i wierze,ze ta Sila,ktora czuwa nad nami nie zsyla na nas nieszczesc!To my sami je sobie robimy.W kazdej chwili mozemy prosioc o pomoc!Mamy przeciez swoje Anioly,ktore w kazdej chwili nas wysluchaja i sa po to,by nam pomagac!Ciesze sie,ze mysle inaczej,bo dzieki temu iz wierze,ze Sila,ktora nami sie opiekuje kocha nas bezgranicznie i nigdy,ale przenigdy nie zrobilaby nam krzywdy,nawet po to,by nas doswiadczac!To jest czysta,niewyobrazalnie piekna milosc!To my ludzie sami zgotowujemy sobie pieklo na ziemi.Nie bog!
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Apokalipsa Strona Główna » Przepowiednie dotyczące Polski Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 7, 8, 9 ... 58, 59, 60  Następny
Strona 8 z 60

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
  ::  
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group   ::   template subEarth by Kisioł. Programosy   ::  
Regulamin