Apokalipsa
zbiór proroctw i przepowiedni...
FAQ  ::  Szukaj  ::  Użytkownicy  ::  Grupy  ::  Galerie  ::  Rejestracja  ::  Profil  ::  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  ::  Zaloguj


Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
dziwny sen z dzieciństwa a przepowiednie dla Polski

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Apokalipsa Strona Główna » Przepowiednie dotyczące Polski
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rada



Dołączył: 02 Lut 2016
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 16:26, 02 Lut 2016    Temat postu: dziwny sen z dzieciństwa a przepowiednie dla Polski

Witam, po wielu latach, chcę się z kimś podzielić swoją opowieścią. W dzieciństwie miałam dziwny sen, który pamiętam do dziś, sen wzbudził we mnie ogromne emocje, do dziś pamiętam wiele szczegółów i cały nastrój, klimat tego snu. Był to sen synestezyjny, pamiętam, że czułam wyraźnie chłód morskiej bryzy, słony zapach morza/oceanu? Pamiętam całą ferię barw, tropikalne rośliny, szum fal i wiatru i uczucie zmęczenia podczas jazdy rowerem po piasku. Ale zacznę od początku i kilku faktów. Mogłam mieć wtedy ok 7lat, ale nie jestem pewna. Nocowałam u dziadków, ponieważ rodzice wyjechali na kilka dni. Nad ranem przyśnił mi się ten sen. Wiedziałam w nim, że jestem w Polsce, ale jednocześnie byłam bardzo zdziwiona tropikalnym klimatem. Znajdowałam się na plaży, rosły tam też palmy, stałam w takim pasie zieleni, za którym była piaszczysta plaża i fale morza/oceanu? Miałam ze sobą rower. Było przyjemnie, ciepło i wilgotno. Nie wiem skąd, ale wiedziałam tez, że przebywam na wyspie, ale niedowierzałam w to, postanowiłam to sprawdzić i objechać wyspę rowerem. Pamiętam, że trwało to dość długo, jakby od rana do późnego popołudnia? Jechałam sobie i podziwiałam widoki, były tam chyba drogi i budynki, ale raczej niska zabudowa, byli też inni ludzie. Na koniec wróciłam do pierwotnego punktu, byłam zmęczona, ale też zachwycona upewnieniem się, że to jednak wyspa. Wiedziałam, że wyspa nazywa się Elbląg i jest na terytorium Polski. Po przebudzeniu od razu pobiegłam do dziadka z pytaniem, czy w Polsce jest taka wyspa o nazwie Elbląg. Byłam bardzo rozczarowana, gdy dziadek poinformował mnie, że Elbląg to miasto, wspomniał coś o Elbie i Napoleonie i o Świnoujściu...ale to przecież nie o to chodziło, pamiętam, że długo naciskałam na dziadka i upierałam się przy swoim, że musi być taka wyspa...Sen wywarł na mnie tak wielkie wrażenie, że pamiętam go do dziś, ale od niedawna, zaczęłam postrzegać go jako proroctwo. Wpadły mi w ręce przepowiednie, miedzy innymi ojca Klimuszki z Elbląga! Jest w nich mowa o zmianie klimatu w Polsce na tropikalny oraz o wielkiej powodzi, w której Elbląg ma zostać wprawdzie zalany, a z dzisiejszych Kaszub, zostaną tylko wyspy. Zaczęłam więc robić symulacje na mapach powodziowych świata, przy podniesieniu poziomu wody już do 60 metrów Elbląg znajduje się pod wodą, ale obok na wyżynie powstaje wyspa! Wyspa ta znika dopiero przy podniesieniu poziomu wód do ok 190!
Podaję linki do symulatorów z jakich korzystałam, w w w.floodmap.n e t / oraz w w w.flood.firetree.n e t /


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Rada dnia Wto 16:39, 02 Lut 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Rada



Dołączył: 02 Lut 2016
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 16:32, 02 Lut 2016    Temat postu:

Dodam, że to nie jedyny mój dziwny sen, jako nastolatka wyśniłam 4 litery imienia mojego obecnego męża, a nocując, już jako studentka, u mojej bliskiej przyjaciółki opisałam jej rano pokój w którym nocowałam, był zupełnie inaczej umeblowany, wręcz zagracony i pod sufitem były rozciągnięte linki na pranie...Przyjaciółka zbladła, bo dokładnie tak kiedyś wyglądał ten pokój, był to pokój przerobiony z dawnego stryszku, gdzie znajdowała się prowizoryczna suszarnia, a linki na pranie biegły dokładnie w tych miejscach, które jej wskazałam. Innej nocy, bo przez część studiów pomieszkiwałam trochę w tym pokoju, przyśniło mi się włamanie, ktoś szarpał za klamkę, majstrował coś przy zamku, podeszłam we śnie do drzwi i nagle ktoś je mocno szarpnął, drzwi się z impetem otworzyły a ja zerwałam się z krzykiem ze snu. Rano Moja przyjaciółka opowiadała mi, że krzyczałam przez sen, potem wstałam, podeszłam do drzwi i zaryglowałam je na łańcuch, na pytanie co się stało nic nie odpowiedziałam, popatrzyłam podobno dziwnym wzrokiem i wróciłam do łóżka...nie pamiętałam faktu, bym zaryglowała drzwi, ale faktycznie były pozamykane na wszystkie możliwe spusty. Przez lata śmiałyśmy się z tej historii i opowiadałyśmy jako śmieszną anegdotkę, do czasu aż zamieszkał w tym mieszkanku brat mojej przyjaciółki i doświadczył bardzo podobnej sytuacji - włamania, na własnej skórze...Poza tym, pamiętam 2 sny, które się (jeszcze?) nie sprawdziły. Pierwszy to jakiś wybuch, zawalenie się mostu w Londynie, masa ofiar, tumany kurzu, uciekający ludzie, huk...wydaje mi się, że chodziło o London Bridge. Sad Inny sen to wybuch gazu w domku jednorodzinnym w moim mieście, na przeciwko domu moich dziadków...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość Ann
Gość





PostWysłany: Śro 13:02, 17 Lut 2016    Temat postu: dot. przepowiedni o Polsce

Urodziłam się w latach 70 XX wieku. Jako dziecko pamiętałam swoje wcześniejsze wcielenie. Wiedziałam ile będę miała dzieci, jakiej płci, jak ułoży mi się życie prywatne. Mówiłam też, ze jeszcze za mojego życia Polska zmieni klimat. Będą rosły u nas pomarańcze i cytryny, będzie bardzo ciepło.
Pamiętam również coś dziwnego, że nadejdzie dzień, w którym w tym samym mieście - sąsiad obok sąsiada, będą żyli ludzie, którzy będą pławili się w miłości i spokoju i ludzie, którzy dosłownie będą żyli w wojnie i dosłownie piekle na ziemi. To w którym miejscu - dobra czy też dosłownie zła będzie żył człowiek, będzie tylko od niego zależało i od jego wiary, przekonań i tego jakim dosłownie jest człowiekiem. Co ciekawego : ci ludzie będą żyli obok siebie, ale będzie ich dzieliło coś w rodzaju niewidzialnej, nieprzekraczalnej ściany, będziemy się mijać i zarazem w żaden sposób nie będziemy mieć ze sobą styczności, tak jakby dwa różne światy nałożyły się na siebie, ale były nie do przejścia po pewnym zdarzeniu, które doprowadzi do takiego podziału ludzi. Od jakieś czasu mam wrażenie, że coś się zaczęło dziać, ludzie, którzy byli materialistami odchodzą od materializmu i zaczynają szukać duchowych ścieżek, zmieniają się, inaczej spoglądają na swoje życie, doświadczają dobra i dzielą się tym dobrem, są też ludzie, którzy jasno się określili i stanęli po stronie negatywnych emocji, ten podział się już zaczął, natomiast nadal jest to jeszcze czas ujęłabym "płynny". Nie doszło jeszcze do pełnego podziału.

Wiem też, że wszystko jest uzależnione od naszej wiary, przekonań. Jeżeli uwierzymy, że będzie wojna, to wejdziemy w rzeczywistość, w której jest wojna, jeżeli będziemy wierzyć i ufać, że wszystko się dobrze ułoży i będziemy żyć w pokoju - to wejdziemy w rzeczywistość, w której żyjemy w pokoju i dobrobycie. Na moje potwierdzenie tych słów, mogę tylko powołać się na odkrycie naukowców, którzy obserwują od września ub. roku zagięcie czasoprzestrzeni - co w prostym języku oznacza istnienie tuneli czasoprzestrzennych, w które obecnie od ub. roku ziemia weszła.
Powrót do góry
Rada



Dołączył: 02 Lut 2016
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 3:07, 21 Lut 2016    Temat postu:

Ann, Twoja odpowiedź wydobyła z zakamarków mojej pamięci kolejny sen z mojego dzieciństwa! Pamiętam, że śniło mi się osiedle domków jednorodzinnych, na którym mieszkali moi dziadkowie. Jako dziecko uwielbiałam jeździć rowerem uliczkami tego osiedla. Składa się ono z 4 uliczek równoległych i jednej prostopadłej do nich. (3 uliczka od lewej łączy ze sobą 3 pierwsze ulice, to ta na której mieszkali dziadkowie). W moim śnie beztrosko śmigałam sobie na rowerze tymi uliczkami (jak zawsze zresztą) i nagle uliczki się "podwoiły" z 4 zrobiło się ich 8, każda miała swoje jakby odbicie lustrzane, jakby otworzył się inny wymiar, choć jako dziecko nie umiałam tego zjawiska nawet nazwać! Wjechałam w "nową uliczkę", tą która powstała jakby jako kopia, uliczki z domem dziadków. Wszystko było identyczne, ale niepokojąco inne. podjechałam pod bramę domu dziadków, niby taka sama, ale jednak inna. Na podwórku zobaczyłam mojego tatę i dziadka, (albo ich klony, odbicie)...nie umiałam wtedy nawet tego nazwać fachowo, pamiętam jedynie, że oni mnie nie widzieli! Było mi bardzo przykro, bramka nie chciała się otworzyć, dziadek i tata mnie nie widzieli i nie słyszeli. Stałam pod bramką bezradnie, trzymałam rowerek i płakałam. Bardzo chciałam się z nimi zobaczyć, przejść przez bramkę...Nic nie dało się zrobić. Tak to pamiętam.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Apokalipsa Strona Główna » Przepowiednie dotyczące Polski Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
  ::  
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group   ::   template subEarth by Kisioł. Programosy   ::  
Regulamin