Apokalipsa
zbiór proroctw i przepowiedni...
FAQ  ::  Szukaj  ::  Użytkownicy  ::  Grupy  ::  Galerie  ::  Rejestracja  ::  Profil  ::  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  ::  Zaloguj


Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
Nostradamus - 2006 -> 2025

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Apokalipsa Strona Główna » Proroctwa Nostradamusa
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Axel
Administrator
Administrator


Dołączył: 02 Mar 2007
Posty: 63
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 21:37, 02 Mar 2007    Temat postu: Nostradamus - 2006 -> 2025

2006
"Jeden monarcha zostanie powołany dla całego świata,
Lecz niedługo będzie pozostawać w pokoju lub żyć:
wszystko to zaś w czasie, kiedy zaginie łóź rybacka, po rządach w wielkiej krzywdzie."

"Czterowiersz ten mówi na o dwu sprawach: możemy oczekiwać pojawienia się światowego przywódcy, a jednocześnie Watykan znowu popadnie w kłopoty, przypuszczalnie tym razem ostatecznie. "Łódź rybacka" jest częstą metaforą w prepowiedniach Nostradamusa dotyczących Kościoła rzymskokatolickiego, jak wynika z odniesień biblijnych do uczniów Jezusa. W dalszej części tego rozdziału przyjrzymy się proroctwom na temat nowego kontynentu "Aquilon", który, jak się sądzi, pojawi się w wyniku zmian w obszarze Bałtyku i Europy Wshodniej. Jednakże najpierw nastąpi upadek Kościoła katolickiego.

Wiele czterowierszy w Centuriach odnosi się do problemów w Kościele rzymskokatolickim w końcu XX wieku i na początku XXI. Nostradamus, którego rodzina z judaizmu nawróciła się na chrześcijaństwo, by uniknąć ataków ze strony hiszpańskiej Inkwizycji, mógł mieć coś przeciwko Kościołowi rzymskokatolickiemu. Większość tego co przepowiedział na temat Kościoła, spełniło się jednak już w minionym wieku; jego proroctwa dotyczące papieży Piusa XI i XII, a następnie Jana XXIII okazały sie zadziwiające poprawne. Napisał tż niezwykłe czterowiersze odnoszące się do skanali bankowych lat 80. XX wieku, których wynikiem był upadek watykańskiego Banco Ambrosiano. Możemy więc oczekiwać dużej trafności, jeśli chodzi o dalsze losy Kościoła na początku nowego tysiąclecia, kiedy to Nostradamus przewiduje wielką odmianę w tej materii.

Przepowiednie te występują także u innych słynnych proroków, na przykład u św. Malachi'ego, który w XII wieku w Rzymie wszedł w trans i podczas wizji przepowiedział i opisał wszystkich 112 przyszłych papieży. To on właśnie przepowiedział między innymi, że po Janie Pawle II będzi już tylko dwóch papieży, przed wielką zmianą, a nawet upadkiem Kościoła rzymskokatolickiego w Rzymie. Malachi opisuje przedostatniego papieża (następce Jana Pawła II) jako "De Gloria Olivae", a Nostradamus nadaje mu imię "Klemens". Zarówno Nostradamus, jak i Malachi mówią, że ostatni papież będzie miał na imię Piotr, tak samo jak pierwszy papież w Kościele po śmierci Jezusa, zamykający tym samym cykl obejmujący dwa tysiące lat. Powszechna włoska tradycja mówi, że ciało Piotra zostanie przeciągnięte przez Rzym w poniżeniu, a Watykan zostanie złupiny i Kościół popadnie w ruinę. Wydarzenia te, zgodnie z wyliczeniami odnośnie Centurii, powinny nastąpić w 2006 roku, niemal dokładnie dwa tysiące lat po narodzinach Jezusa."

C.D.N.

Tekst skończe przepisywać jeszcze dzisiaj, ale jak chcecie możecie się do tego ustosunkować.

PS. Jak skończe to to opisze kolejne lata wg. przpowiedni grin.gif

DALEJ ->>
Wszystko to zbiega się z innym wielkim wydarzeniem w tych czasach gwałtownych zmian - pierwszą próbą stworzenia rządu światowego. W tym samym czterowierszu powiedziano, że "Jeden monarcha zostanie powołany dla całego świata...". Wydaje się to nieco nieprawdopodobne (biorąc pod uwagę ciągły rozpad państw na mniejsze, jaki następował w ostatnich latach XX wieku), żeby ludzkość miała rzeczywiście zjednoczuć się i stworzyć światową organizacje rządzącą naszą wojującą planetą. Jednakże proces ten już się rozpoczął. Coraz silniej i silniej Stany Zjednoczone (a jakże - dop. Traper) i ONZ działają jak globalna siła polityczna, usiłaująca zaprowadzić pokój na Bliskim Wschodzie, w byłej Jugosławii oraz pomiedzy Palestyńczykami i Izraelczykami. Jak powiedziano wcześniej, dolar amerykański stał się najpowszechniej używaną walutą świata i jeśli Stany Zjednoczone będą nadal rozkwitać w pierwszych latach nowego stulecia, przypuszczalnie logiczne będzie przejście do globalnej społeczności z jednym przywódcą.

Niemniej jednak ponad połowa narodów świata pozostaje stale w konflikcie - najwikszym kontynentem, gdzie panują takie warunki jest Afryka. Nostradamus obwarowuje swoje proroctwo na temat sukcesu rządu światowego słowami: "Lecz niedługo będzie pozostawać w pokoju lub żyć...". Mimo to, ów czterowiersz daje nam poczuciem, że zaczynamy zwracać się ku globalnej organizacji, która będzie rządzić całą planetą w początkach nowego tysiąclecia.

Inny czterowiersz, z tej samej sekwencji przepowiedni, mniej więcej w tym samym czasie, co powstanie rządu światowego, wynosi na arenę nowy kontynent: "Na długo przed tymi intrygami istnieją tacy w księżycu Orientu, [którzy] zbiorą spory zakątek Aquilon". Pomocnik Nostradamusa, Chavigny, człowiek, który porządkował notatki proroka po każdej nocy transu, tak skomentował te słowa: "Będzie on bardzo długi i szeroki, tak że można go będzie nazwać całym światem, jeśli zbierzemy Niemcy, Polskę, Litwę, Livonię, Gothę, Szwecję, Norwegię, Skandię, wyspy Oceanu i dojdziemy do Moskwy, dwie Sarmacje po kolimny Aleksndra, a nawet Morze Kaspijskie i weźmiemy Scytię po tej stronie Góry Emaus, zwanej Wielim Tartarem; wszystkie te częśći Aquilon, a także inne prowincje, których nie wymieniłem".

W obecnej geografii "wszystko to" oznacza Rosję, Polskę, Niemcy i Skandynawię. Ci z księżyca Orientu to zapewne Chiny. Być może jest to obraz, jaki ujrzymy, kiedy Chiny zakończą swój rozwój przemysłowy, około pierwszego dsiesięciolecia nowego milenium, i dosłownie zaabsorbują Aquilon, a więc Państwa z listy Chavigny'ego. Powstanie nowy kontynent, wilekości Stanów Zjednmoczonych i większy niż całka Europa. Kto wtedy będzie rządził światem?"

Koniec!



2007

Jako że rok 2007 ma przynieść głównie kataklizmy naturalne, powodzie, trzesienia ziemi i wybuchy wulkanów pomine to. Z ciekawszych rzeczy warto dodać sukok San Andreas się rozerwie i floryda odłaczy się od lądu. Nowy Jork będzie wyspą... tongue1.gif
przytocze cytaty zawarte w książce:

"Z Marsem, Merkurym i Księżycem połączonymi razem,
w kierunku południa w Indiach i w Azji,
będą wielke susze
i ziemia zadrży od trzęsień."

"Prez wiele nocy ziemia dwukrotnie zadrży wiosną, Azja
będzie w dwóch morzach."

"Wulkany z centrum ziemi
Przyniosą drżenie wokół Nowego Jorku (nowego miasta).
Dwa wielkie uskoki wywołają długą wojnę,
a następnie Syrakuzy zabarwią nową rzekę".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
trzeźwo myślący
Gość





PostWysłany: Pon 1:03, 02 Lis 2009    Temat postu: ech

Wszyscy piszą, że niby papieżem księżycem był Jan Paweł I, bo jego pontyfikat trwał 33 dni. Wystarczy jedna zajrzeć w przeszłość i otrzymujemy takie zestawienie pontyfikatów trwających mniej niż rok:
Grzegorz VIII, pontyfikat: 21 X 1187 - 17 XII 1187
Celestyn IV, pontyfikat: 25 X 1241 - 10 XI 1241 ---> 16 dni
BŁ Innocenty V, pontyfikat: 21 I 1276 - 22 VI 1276
Hadrian V, pontyfikat: 11 VII 1276 - 18 VIII 1276
Św. Celestyn V, pontyfikat: 5 VII 1294 - abdykował 13 XII 1294
Pius III, pontyfikat: 22 IX 1503 - 18 X 1503 ---> 26 dni
Marcelin II, pontyfikat: 9 IV 1555 - 1 V 1555 ----> 22 dni
Urban VII, pontyfikat: 15 IX 1590 - 27 IX 1590 ---> 12 dni
Innocenty IX, pontyfikat: 29 X 1591 - 30 XII 1591
Leon XI, pontyfikat: 1 IV 1605 - 27 IV 1605 ---> 26 dni

Tak więc jest 5 papieży dla których ten opis lepiej by pasował.
Powrót do góry
Erik
Gość





PostWysłany: Wto 7:42, 26 Paź 2010    Temat postu:

Trzeźwo myślący, zapewne słyszałeś o Malachiaszu, który będąc irlandzkim arcybiskupem przepowiedział kolejno 111 lub 112 papieży od Celestyna II do kogoś, kogo jeszcze nie znamy, ale jego przydomek miałby być „Petrus Romanus”, czyli Piotr Rzymianin. Jan Paweł I„De medietate lunae” miałby być 108 papieżem, a właśnie 109 papieżem miałby być Jan Paweł II i po nim przychodzi czas na De gloria olivae (łac. Z chwały oliwki). Przez wiele lat myślano, że zwrot ten oznacza kogoś o oliwkowym, lub nawet ciemnym kolorze skóry. Spodziewano się więc, że kolejnym papieżem będzie Murzyn. Jednak Benedykt XVI także pasuje do schematu Malachiasza, ponieważ w herbie obecnego papieża znajduje się głowa Afrykanina, a założeni przez imiennika papieża św. Benedykta, benedyktyni jako swój symbol przyjęli właśnie gałązkę oliwki. Może nawet to jest nieco naciągana interpretacja, ale jeśli nikt nikogo tu nie chce oszukać, to te przydomki spisane są po kolei, tak więc nie można dopasowywać sobie kolejnego pseudonimu do jakiegokolwiek papieża z listy wszystkich papieży, ale jedynie albo znaleźć podobieństwo i zaakceptować, że coś w tym jest, albo po prostu zapomnieć o całej zabawie. Można też zadać sobie pytanie, czemu owa lista jest skończona, a przy Piotrze Rzymianinie jest dopisane proroctwo „Miasto Siedmiu Wzgórz zostanie zniszczone i straszny sędzia osądzi swój lud.” A że jest to jedyny i ostatni wpis można sądzić, iż dalej już nie będzie papieży, kościoła lub przez zagładę Rzymu kościół zmieni swe oblicze i Stolicę Apostolską.
Powrót do góry
effka
Gość





PostWysłany: Wto 14:48, 26 Paź 2010    Temat postu:

„Miasto Siedmiu Wzgórz zostanie zniszczone i straszny sędzia osądzi swój lud.” A że jest to jedyny i ostatni wpis można sądzić, iż dalej już nie będzie papieży, kościoła lub przez zagładę Rzymu kościół zmieni swe oblicze i Stolicę Apostolską.[/quote]

Smiem sadzic,ze nie bedzie juz kolejnych papiezy,poniewaz taki "urzad "przestanie istniec-po prostu Very Happy Niebedzie juzpotrzeby wybierania kolejnych papiezy Razz
Zmienia sie swiadomosc ludzka.zaczelo sie to juz w 1987 roku.Najbardziej odczuwalne bedzie to w roku 2013....No,chyba,ze nie zdamy egzaminu Twisted Evil
Powrót do góry
Erik
Gość





PostWysłany: Wto 19:35, 26 Paź 2010    Temat postu:

Effko miło się z Tobą pisze, ja osobiście zdaje się być na rozdrożu kościelnych dewocji i pragmatyzmu. W jakiś sposób odczuwam też wpływ intuicji, podszeptów z zewnątrz lub prekognicji właśnie. Te podświadome informacje skłaniają mnie do konkluzji, iż zbliżamy się do zmiany ( tak jak rozwijam to w mych „opracowaniach”). Z wielkiej liczby przestudiowanych proroctw, objawień i nawiedzeń, legend, mitów, filozofii i religii, dochodzę do przeświadczenia istnienia nadrzędnej (nie koniecznie Bosko- stwórczej siły ) realizującej swe plany czy poczynania siły- grupy. Przystałem do dyskusji na tym forum głównie z powodu głównych istniejących tu tematów ( aby może uchwycić coś przeoczonego i zobaczyć jaka na ten temat jest opinia Polaków bezpośrednio jak mi się zdaje zaangażowanych w sprawę). A uściślając mam odczucie iż infantylne pragnienia Polski od morza do morza, pisane jak mi się niegdyś zdawało ku pokrzepieniu serc w czasach zaborów i nie istnienia Polski na mapach świata ma jakiś swój sens obecnie. Myślę, że coś może to być nawet zbiorowe pragnienie, konsekwentnie realizuje kilka planów jednocześnie: po pierwsze zmianę klimatyczną, gdzie położenie Polski miałoby wypaść dla niej jak najbardziej korzystnie, dalej zmiana sytuacji politycznej i usunięcie lub osłabienie ościennych mocarstw. W dalszym rozrachunku zmiana polityki i religii, z jednej strony będąca zmianą rządzących nami „Bogów” z przejściem do matriarchatu do kultu bogini, w tym przypadku przejście od Jezusa do jego Matki Marii. Podobieństwo do kultu Izydy , Ozyrysa, Horusa i Seta, który był postrzegany jako Egipski demon. Astronomiczno kultowa współzależność wskazuje, że matriarchat istniał na Ziemi w paleolicie dokładnie 26 000 lat temu. Cytat z mego opracowania pt. „Siódme niebo”: „ A jeśli nadal w swej ufności i zaślepieniu co niektórzy nie widzą jeszcze nagłego jakby się mogło wydawać zwrotu w postrzeganiu Marii (Matki Jezusa) i obecnie plasowaniu jej w roli bogini, to ja przedstawię oczywiście nieco więcej poszlak. Bo myślę, że jeśli by ci panowie na górze się nie zgodzili na osadzenie Marii jako królowej Polski, kosmosu a ostatnio nawet wszechświata, to chyba nikt by sam od siebie nie wpadł na taki pomysł, aby się do takiej Boskiej Marii modlić? Tym bardziej, że jeszcze niedawno stanowisko hierarchów kościoła było mniej więcej takie: Dogmat Wniebowzięcia Marii ogłoszony został dopiero w 1950 r. przez Piusa XII . Natomiast dla św. Ambrożego ( 339-397) Maria była zwykłym człowiekiem, wybranym przez Boga naczyniem i nie wolno było się do niej modlić , a św. Epifaniusz na przykład nakazuje „Niech czczeni będą: Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty, ale niech nikt nie czci Marii”. Papież Anastazy I (zm 402r.): „Niech nikt nie nazywa Marii Matką Bożą , bo Maria była tylko kobietą i niemożliwe jest, aby Bóg był zrodzony z kobiety”. Miejsce i rola jaką w ostatnich latach „ Matka Boska” uzyskała sobie w Chrześcijaństwie, a w szczególności w Polskim Katolicyzmie Kościoła Rzymsko Katolickiego wygląda na bardziej złożony i zawiły proces niż tylko pragnienie kilku zaangażowanych w ten ruch osób. Niewątpliwie ważną w tej kwestii jest w ostatnich czasach duża liczba tak zwanych „ Objawień Maryjnych”. Lecz cofając się do genezy takich zdarzeń okaże się, że znajdziemy się w początkowym okresie Chrześcijaństwa a nawet przed jego zaistnieniem, kiedy to ono było jeszcze dopiero wywróżone i przepowiedziane przez wszelkiego rodzaju proroków i wizjonerów. Owe proroctwa w szerokim tego słowa znaczeniu wyglądają na realizację pewnego długo terminowego planu jako zapowiedzi nadejścia Ery wodnika jako żeńskiej Ery Bogini i matriarchatu. Z historyczno archeologicznego punktu widzenia, podobny okres czczenia najwyższej Bogini zamiast Boga miał miejsce w paleolicie ok. 26-28000 lat temu. Jedną z wielu poszlak na ten temat może być np. znaleziona w 1908 roku figurka z epoki paleolitu nazwaną „ Wenus z Willendorfu” . Mierzy ona 11, 1 cm i przedstawia postać kobiecą. Tak czy inaczej postrzegając Polskę i Polaków jako pionki w jakiejś grze należy zauważyć, że po pierwsze polskość wywodzi się od skandynawsko germańskich ludów . No tak, jak ktoś to napisał, chyba tak może być, że czasem to co jest nam objawione nie zawsze musi być dobre, nawet jak na pierwszy rzut oka takim się wydaje. Jako, że zamierzam pisać o kobietach, religii i poniekąd o patriotyzmie dyskredytując stary polki slogan BÓG HONOR OJCZYZNA, chciałbym zacząć od chyba jednej z dwóch związanych z polskością kobiecych postaci, a mianowicie od legendarnej Wandy. Wanda (Wąda) jest bohaterką polskiej legendy . Według najbardziej znanej wersji Wanda, córka Kraka i polska księżniczka, nie zgodziła się na małżeństwo z księciem niemieckim. Urażony książę najechał ze swoimi wojskami ziemie polskie. Armia pod dowództwem Wandy oczywiście zdołała odeprzeć atak. Jednak Wanda zdecydowała się na popełnienie samobójstwa, rzucając się w nurt Wisły, aby nie prowokować kolejnych napaści (według innej wersji była to ofiara dla Bogów za odniesione zwycięstwo).Postać Wandy według pewnych opinii była najprawdopodobniej wymyślona przez Wincentego Kadłubka (znanego polskiego kronikarza). Według Kadłubka Wanda rządziła Polską po odsunięciu od władzy syna Kraka, splamionego zbrodnią bratobójstwa. W tej innej relacji zdarzeń Wanda najechana przez niejakiego „tyrana Lemańskiego” (czyli niemieckiego) staje na czele wojsk i zmusza wroga do odwrotu. Wódz Lemański wygłasza pochwalną pieśń na cześć Wandy i... popełnia samobójstwo. Zaś królewna rządzi długo i szczęśliwie, zostając do śmierci dziewicą. Kadłubek dodaje: „Od niej ma pochodzić nazwa rzeki Wandalus, ponieważ ona stanowiła ośrodek jej królestwa; stąd wszyscy, którzy podlegali jej władzy, nazwani zostali Wandalami” . To jest niesłychanie istotna dla moich dalszych rozważań informacja, jak również i to, że według historyków kolebką Wandali był prawdopodobnie Półwysep Skandynawski i północna część Półwyspu Jutlandzkiego. I dalej z mej pracy: „Wiadomo, że Wandalowie od końca III wieku przed naszą erą przebywali na terenie występowania kultury przeworskiej(początkowo na Dolnym Śląsku, Polsce centralnej i zachodnim Mazowszu , potem w Małopolsce).W czasie wywołanej najazdem Hunów (od 375 r.) wędrówki ludów część Wandalów (Hasdingowie) sprzymierzyła się z irańskojęzycznym ludem Alanów i dotarła na obszary między Dunajem i Cisą. W czasie wędrówki na południe zasiedlali tereny południowo-wschodniej Polski i założyli swą nekropolię w Prusieku, pierwszą rozpoznaną w polskich Karpatach. Hasdingowie przekroczyli w noc sylwestrową 406 r. Ren w rejonie Mogontiacum (Moguncji) i znaleźli się na ziemiach cesarstwa rzymskiego. W 409 r. dotarli do Hiszpanii, podczas gdy inne odłamy Wandalów dotarły do Dacji i Panonii. W 416 r. zawarli z przybyłymi wcześniej do Hiszpanii Alanami (plemię sarmackie) unię personalną; ich królowie nosili odtąd tytuł rex Vandalorum et Alanorum ("król Wandalów i Alanów").” Jakiś czas później Wandalowie zniszczyli Rzym. Tak więc historia kołem się toczy i jak śmiem wierzyć, po w jakiś sposób zaplanowanym zniszczeniu Rzymu w przyszłości. Tutaj może na coś się przydadzą przepowiednie Ojca Klimuszki: "Widziałem żołnierzy przeprawiających się przez morze na takich małych, okrągłych stateczkach, ale po twarzach widać było, że to nie Europejczycy. Widziałem domy walące się i dzieci włoskie, które płakały. To wyglądało jak atak niewiernych na Europę. Wydaje mi się, że jakaś wielka tragedia spotka Włochy. Część buta włoskiego znajdzie się pod wodą. Wulkan albo trzęsienie ziemi ? Widziałem sceny jak po wielkim kataklizmie. To było straszne" .I w jeszcze innym miejscu: „ Wojna wybuchnie na Południu wtedy, kiedy zawarte będą wszystkie traktaty i będzie otrąbiony trwał pokój"."Potem rakiety pomkną nad oceanem, skrzyżują się z innymi, spadną w wody morza, obudzą bestie. Ona się dźwignie z dna. Piersią napędzi ogromne fale. Widziałem transatlantyki wznoszone jak łupinki... Ta góra wodna stanie ku Europie. Nowy potop ! Zadławi się w Gibraltarze ! Wychlupnie do środka Hiszpanii ! Wleje się na Saharę, zatopi włoski but, aż po rzekę Pad. Zniknie pod wodą Rzym ze wszystkimi muzeami, z całą cudowną architekturą [...]" i „Nasz naród powinien z tego wyjść nienajgorzej. Może pięć, może dziesięć procent jest skazane. Wiem, że to dużo, że to już miliony, ale Francja i Niemcy utracą więcej. Italia najwięcej ucierpi. To Europę naprawdę zjednoczy.". Jeśli tak miałoby się stać może w Polsce i przygotowywanych do tych celów wielkich sanktuariach takich jak np. Licheń za jakiś czas będziemy mieli kapłanki, a najwyższa z nich w randze obecnych papieży, gdyż jakoś nie wyobrażam sobie że pospólstwo dałoby sobie radę bez Bożego bicza nad swa głową.
Powrót do góry
afua
Gość





PostWysłany: Wto 22:49, 26 Paź 2010    Temat postu:

Eriku,kiedys mawiano,ze byt ksztaltuje swiadomosc Confused Wg mnie i nie tylko ja tak sadze,to swiadomosc ksztaltuje byt.Jestesmy tym,wjaki sposob o sobie myslimy,skupiamy wokol siebie zdarzenia,ktore sa matryca naszych mysli,naszego subiektywnego widzenia swiata Surprised
Uwazam,ze te wszystkie przepowiednie sa odzwierciedleniem stanu umyslowego i duchowego daniego "prorka".Nasz unysl jak radar odbiera wiazki myslowe,energie i tworzy obrazy.Nie dziwi fakt,ze wiekszosc prorokow ma dramatyczne wizje,gdyz zyla w niespokojnych czasach.
Nie mozna tez udowodnic,ze wizje sa prawdziwe.Moze to tylko i wylacznie osobista projekcja mozgu danej osoby?
Jestem sceptycznie nastawiona do przepowiedni.Nie twierdze,ze wszystkie mozna miedzy bajki wlozyc.Nie umiejszam zdolnosci Ossowieckiego,Klimuszki,Ojca Pio.To ,co widzieli nie musi sie wydarzyc.Mamy wolna wole i to my zmieniamy rzeczywistosc.Po drodze moglismy zmienic mase faktow i dana przepowiednia rozmyla sie juz we mgle Cool
Czy mamy jakies trafne przepowiednie z 21 ego wieku?Nie sadze!Ludzie posilkuja sie starymi,ktore juz nie maja prawa bytu.Mimo to ciagle budzimy upiory drzemiace w ich tekstach,az w koncu nie zmieniajac sposbu myslenia wywolamy wilka z lasu .....

Musialam zmienic nick z Effka na Afua. Cool
Powrót do góry
effka



Dołączył: 26 Paź 2010
Posty: 46
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:53, 26 Paź 2010    Temat postu: effka

Ten post powyzej jest moj.Zmienilam swoj nick na afua,ale cos sie pokielbasilo.Wracam wiec do effki-ale namieszalam Shocked

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Erik
Gość





PostWysłany: Śro 2:48, 27 Paź 2010    Temat postu:

Effko-Afuo W dużej mierze bez kitu się z tobą zgadzam, jednak uznaje za prawdopodobną Kwantową Teorie Strun. Sądzę więc też, że materia, energia i myśl jest wieczna, a posiadając moc stwórczą bardziej skłaniałbym się do tego, że każde pragnienie czy proroctwo jest realizowane, lecz dzieje się to w innej alternatywnej rzeczywistości. Poza tym takie przeżycia z pogranicza śmierci, lub objawienia które doznałaś Ty i np. Ilona Róża. Mimo intencji i ich interpretacji przez dotyczące je osoby niestety nie zawsze musi być tym, czym myśli się że to jest, ale jednocześnie jak najbardziej może to być jakiś kontakt transcedentalny. Według niektórych opinii channeling jest to rodzaj opętania najczęściej przez „wyższe byty”, lecz mogą się również zdarzyć kontakty z istotami, które chcą wykorzystać znajdujące się w stanie transu osoby i tylko udają pozytywne. Podobnie według przeciwników Adwentyzmu miałoby być w przypadku proroctw i twierdzeń proroka Adwentyzmu Ellen G. White. Istnieją ponoć poważne dowody świadczące o tym, że dzieła Ellen White nie są zgodne z Pismem Świętym, a mimo to jest ona głównym filarem swego kościoła? Znamienna staje się tutaj sytuacja ,którą opisuje 5 Moj. 18:22: Jeżeli słowo, które wypowiedział prorok nie w imieniu Pana, nie spełni się i nie nastąpi, jest ono słowem, którego Pan nie wypowiedział... W moim przypadku ja też miałem coś z zahaczającego o te doznania, chodzi mi o regresje hipnotyczną do poprzednich żyć, i nadal nie wiem co o tym myśleć. Często na tym forum wypowiadają się ludzie mówiący o sobie, że są katolikami jednocześnie poddając lub inaczej interpretując kościelne dogmaty niż życzy sobie tego kościół. Uważam, że jest to swego rodzaju niekonsekwencja, gdyż postrzegam kościół jak i większość kościołów i religii jako instytucje lub swego rodzaju kluby zrzeszające swych wyznawców na bardzo nie demokratycznych zasadach „Kto nie myśli tak jak jemu każemy jest przeciwko nam” i mają do tego prawo, a ja wiedząc to po prostu wypisałem się z tego klubu. Jest to na zasadzie, że jeśli chce należeć do jakiegoś klubu golfowego, gdzie jako ubiór obowiązuje kraciasta koszula, to aby do niego należeć po prostu wkładam koszule w kratkę. Słyszałem o pewnym przypadku kiedy w jednym z krajów zachodnich do policji chciał wstąpić Sikh, któremu religia nakazuje noszenie turbana, i powołując się na rasizm w końcu wygrał i jest policjantem. Proszę sobie teraz wyobrazić, że za jakiś czas podobnie pod zaistniały precedens będzie mógł do policji wstąpić no przykład Indianin z plemienia Irokezów albo polski krakowiak . Jak oni wyglądali by z ogoloną głową, pióropuszem lub w czapce krakowiaka z pięknymi pawimi piórami. Wspominam to, albowiem ja sam wykluczając się z Kościoła katolickiego świadomie stałem się heretykiem , nie mylić z ateistą. Ale wracając do spełniających i nie spełniających się proroctw trochę o tym piszę na tutejszej stronie „ Zabójcze fale z kosmosu” „ Wiązka z kosmosu” jeśli chcesz przeczytaj. Mówisz, że te wszystkie przepowiednie są odzwierciedleniem stanu umysłowego i duchowego danego "proroka". Na pewno tak może być, ale czy nie myślisz, że zarówno ten stan jak i ewentualna wynikająca z niego sytuacja mogą być narzucone przez coś- kogoś w jakimś jemu wiadomym celu. Wspominałaś kiedyś o Anunakach z „Ksiąg kronik Ziemi” Zecharii Sitchina, czy znasz Dawida Ika, Dimitria Wereszczagina lub takie pozycje jak np. „ Haarp broń ostateczna” Jerry E Smitha ? Czy wszelkie odwoływania do miłości, dobra itp. są naprawdę tylko i wyłącznie tym czym wyglądają, że są ?Mimo, że też uważam dobro za dobro i na przykład z tego też powodu od dwudziestu lat jestem ideologicznym wegetarianinem, myślę, że nawoływania do miłości czy wewnętrznego doskonalenia się mogą równie dobrze być oznaką pozytywnych zmian jak i rodzajem broni psychotropowej wykorzystujących naiwnych do swych celów. Może i mamy wolną wolę i może rzeczywiście to my zmieniamy rzeczywistość .Może mogliśmy zmienić masę faktów i wiele przepowiedni ,jak to mówisz rozmyło sie juz we mgle, oby było to tylko tak proste. Erik
Powrót do góry
effka



Dołączył: 26 Paź 2010
Posty: 46
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 10:41, 27 Paź 2010    Temat postu:

Eriku,masz racje!Nie mozna niczego brac za pewnik! Swego czasu tez zastanawialam sie,czy nasz swiat to nie czasem swego rodzaju hologram.Ze ktos nami steruje !
Czytalam Z.Stichina.Pozostalych nie. Czytalam tez kiedys Danikena- Bogowie byli kosmonautami.
A czytales ksiazke Jana Van Helsinga -Rece precz od tej ksiazki? Swietna!
Informacje w niej zawarte mogą bowiem skłonić nas do najgłębszych refleksji, do zastanowienia się nad źródłami wiedzy, a poprzez to do zmiany naszego podejścia do życia.
Tam gdzie ludzie przestają się zastanawiać, gdzie według dzisiejszych teorii dalsze myślenie nie istniej, autor dopiero rozpoczyna !!!
Dlaczego np. na Księżycu łopotała amerykańska flaga, skoro nie ma tam atmosfery, a wiec nie ma wiatru? Jak to jest z dogmatami wiary? Gdzie właściwie są pieniądze, skoro wszyscy są u wszystkich zadłużeni? Co o światowych funduszach ma do powiedzenia wysoko postawiony bankowiec? Kto, jak i po co stworzył ziemie?
Podane przez autora fakty obnażają wybiórczość i nieprecyzyjność „prawd” podawanych przez media, które intuicyjnie często odrzucamy. Dzięki Helsingowi coraz więcej ludzi zaczyna się budzić, przestaje wierzyć w podsuwanych nam wciąż nowych wrogów i przyjaciół, w system filozofii i świętości, które – jak dziś dostrzegamy – prowadza ludzkość w ślepy zaułek.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
effka



Dołączył: 26 Paź 2010
Posty: 46
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:21, 27 Paź 2010    Temat postu: effka

A co sadzisz Eriku o McKennie ???
Oto pewien fragment mowiacy o jego odkryciu-
...(...)Jedną z najbardziej znanych i kontrowersyjnych idei, które narodziły się w głowie Terence’a McKenny jest jednak Teoria Innowacji (Novelty Theory), której podstawą stało się zjawisko tzw. Rezonansu Czasowego (Temporal Resonance). Teoria opisana w książce The Invisible Landscape, a później także w zbiorze esejów i wywiadów The Archaic Revival, swoje źródło bierze z mistycznej chińskiej księgi I Ching biorąc za punkt wyjściowy pierwszy układ heksagramów, znany jako sekwencja Króla Wen. Jak pisze w niej McKenna: Badając rodzaje porządków, odzwierciedlonych w sekwencji Króla Wen, zawartych w I Ching, dokonałem kilku znaczących odkryć. Doskonale wiadomo, że heksagramy w sekwencji Króla Wen łączą się w pary. Drugi człon każdej pary uzyskujemy poprzez odwrócenie pierwszego. W każdej sekwencji sześćdziesięciu czterech heksagramów jest osiem heksagramów, które pozostają niezmienione po odwróceniu. W sekwencji Króla Wen te osiem heksagramów łączy się z heksagramami, w których każda linia pierwszego heksagramu staje się jego przeciwieństwem (yang zmienia się w yin i vice versa). W ten sposób McKenna dochodzi do fraktalnej struktury czasu, która oparta o analizę tej sekwencji zostaje rozrysowana po raz pierwszy w 1974 r. przez komputer CDC 6400 za pomocą języka FORTRUN i staje się Falą Czasu Zero (Timewave Zero). Wykres Fali Czasu Zero opiera się o dwie osie: oś czasu i oś innowacji (wskazująca "stopień połączenia"), które wskazują wzrost informacyjnej gęstości w ludzkiej cywilizacji na przestrzeni dziejów. McKenna analizując tradycyjny kalendarz Majów, zwany Tzolkin ustala koniec Fali na rok 2012, kiedy innowacja dojdzie do Punktu Omega, a ludzkość zostanie przetransformowana poprzez informacyjną apokalipsę.

Wyjasnialoby to po trochu istnienie partnera antypodalnego i to,ze czas zakresla kolo,czyli wydarzenia z przeszlosci nakladaja sie na siebie z tym,co ma wydarzyc sie w przyszlosci???Z tym,ze sila tych wydarzen slabnie,az osiagnie punkt zerowy.Troche to podobne do zagadnienia reinkarnacji- po przerobieniu wszystkich lekcji dusza osiaga oswiecenie,tzw w hinduizmie -moksze.Fakt,ze w hindiuzmie cykl reinkarnacyjny mogli przerwac tylko bramini plci meskiej Surprised


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez effka dnia Śro 19:33, 27 Paź 2010, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Erik
Gość





PostWysłany: Śro 20:44, 27 Paź 2010    Temat postu:

Effko- Słyszałem o Terence K.McKenna. W sumie jego ważniejsze odkrycia zahaczały o szamanizm z użyciem halucynogenów .Wiem, że studiował w San Francisco w Kalifornijskim Uniwersytecie w Berkeley. Jest to filia bardziej konserwatywnego Uniwersytetu Yale, ale właśnie w Berkley, po raz pierwszy zaczęto badać poprzez kwantową teorię strun możliwość istnienia światów równoległych i alternatywnych. Wiem o tym między innymi dlatego, że córka jednej z bliskiego mi reinkarnacyjnego kręgu tam właśnie studiuje fizykę ( ZARÓWNO MATKA, CÓRKA JAK I JEJ OJCIEC są bardzo istotnymi osobami dla zrozumienia tej naszej manifestacji reinkarnacyjnej i pewnych zależności w zrozumieniu zasad funkcjonujących w naszym świecie, ale jeszcze o tym nie mogę nic mówić ). Ja sam także myślałem o zażyciu ayahuasci pod nadzorem szamana. Tu gdzie mieszkam jest to wykonalne (może kiedyś w przyszłości). Wiem, że wielu wybitnych badaczy od tego zaczyna otwarcie jakichś kanałów transcedentalnych, myślę np. o Dawidzie Icke i jeśli się nie mylę Robert A. Monroe też tego próbował. O teorii manuskryptu Voynicha Terence K.McKenna czytałem w którychś z ostatnich „Nieznanych Światów” -ciekawe. A odnośnie fraktalnego tempa odkryć, które mają w 2012 roku się maksymalnie zagęścić, to widziałem kiedyś taki wykres, ale nie potrafię się ustosunkować do odkrycia, gdyż za mało wiem, albo biorę.(Żartuję , oczywiście!)
Powrót do góry
Erik



Dołączył: 29 Paź 2010
Posty: 98
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 19:39, 30 Paź 2010    Temat postu:

Przepowiednie się nie spełniają, są one nieustannie spełniane prze nieświadome tego osoby. To trzeba obejrzeć:
[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
majova



Dołączył: 04 Maj 2016
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 9:31, 04 Maj 2016    Temat postu:

żadna przpowiednia nie jest chyba bardzo wyraźna

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Apokalipsa Strona Główna » Proroctwa Nostradamusa Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
  ::  
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group   ::   template subEarth by Kisioł. Programosy   ::  
Regulamin