Apokalipsa
zbiór proroctw i przepowiedni...
FAQ  ::  Szukaj  ::  Użytkownicy  ::  Grupy  ::  Galerie  ::  Rejestracja  ::  Profil  ::  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  ::  Zaloguj


Koniec świata wg. słów Pana Jezusa.
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Apokalipsa Strona Główna » Przepowiednie dotyczące Polski
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jozek



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 89
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 0:27, 21 Sie 2010    Temat postu: Koniec świata wg. słów Pana Jezusa.

Czy rozpoznajecie w tych słowach obecne czasy ?
Zapraszam do dyskusji

Ew. Mateusza 24:1-51, Biblia Tysiąclecia

(1) Gdy Jezus szedł po wyjściu ze świątyni, podeszli do Niego uczniowie, aby Mu pokazać budowle świątyni.
(2) Lecz On rzekł do nich: Widzicie to wszystko? Zaprawdę, powiadam wam, nie zostanie tu kamień na kamieniu, który by nie był zwalony.
(3) A gdy siedział na Górze Oliwnej, podeszli do Niego uczniowie i pytali na osobności: Powiedz nam, kiedy to nastąpi i jaki będzie znak Twego przyjścia i końca świata?
(4) Na to Jezus im odpowiedział: Strzeżcie się, żeby was kto nie zwiódł.
(5) Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: Ja jestem Mesjaszem. I wielu w błąd wprowadzą.
(6) Będziecie słyszeć o wojnach i o pogłoskach wojennych; uważajcie, nie trwóżcie się tym. To musi się stać, ale to jeszcze nie koniec!
(7) Powstanie bowiem naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. Będzie głód i zaraza, a miejscami trzęsienia ziemi.
(8 ) Lecz to wszystko jest dopiero początkiem boleści.
(9) Wtedy wydadzą was na udrękę i będą was zabijać, i będziecie w nienawiści u wszystkich narodów, z powodu mego imienia.
(10) Wówczas wielu zachwieje się w wierze; będą się wzajemnie wydawać i jedni drugich nienawidzić.
(11) Powstanie wielu fałszywych proroków i wielu w błąd wprowadzą;
(12) a ponieważ wzmoże się nieprawość, oziębnie miłość wielu.
(13) Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony.
(14) A ta Ewangelia o królestwie będzie głoszona po całej ziemi, na świadectwo wszystkim narodom. I wtedy nadejdzie koniec.
(15) Gdy więc ujrzycie "ohydę spustoszenia", o której mówi prorok Daniel, zalegającą miejsce święte - kto czyta, niech rozumie -
(16) wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry!
(17) Kto będzie na dachu, niech nie schodzi, by zabrać rzeczy z domu.
(18 ) A kto będzie na polu, niech nie wraca, żeby wziąć swój płaszcz.
(19) Biada zaś brzemiennym i karmiącym w owe dni!
(20) A módlcie się, żeby ucieczka wasza nie wypadła w zimie albo w szabat.
(21) Będzie bowiem wówczas wielki ucisk, jakiego nie było od początku świata aż dotąd i nigdy nie będzie.
(22) Gdyby ów czas nie został skrócony, nikt by nie ocalał. Lecz z powodu wybranych ów czas zostanie skrócony.
(23) Wtedy jeśliby wam kto powiedział: Oto tu jest Mesjasz albo: Tam, nie wierzcie!
24) Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i działać będą wielkie znaki i cuda, by w błąd wprowadzić, jeśli to możliwe, także wybranych.
(25) Oto wam przepowiedziałem.
(26) jeśli więc wam powiedzą: Oto jest na pustyni, nie chodźcie tam! Oto wewnątrz domu, nie wierzcie!
(27) Albowiem jak błyskawica zabłyśnie na wschodzie, a świeci aż na zachodzie, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego.
(28 ) Gdzie jest padlina, tam się i sępy zgromadzą.
(29) Zaraz też po ucisku owych dni słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku; gwiazdy zaczną padać z nieba i moce niebios zostaną wstrząśnięte.
(30) Wówczas ukaże się na niebie znak Syna Człowieczego, i wtedy będą narzekać wszystkie narody ziemi; i ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłokach niebieskich z wielką mocą i chwałą.
(31) Pośle On swoich aniołów z trąbą o głosie potężnym, i zgromadzą Jego wybranych z czterech stron świata, od jednego krańca nieba aż do drugiego.
(32) A od figowego drzewa uczcie się przez podobieństwo! Gdy jego gałązka staje się soczysta i liście wypuszcza, poznajecie, że zbliża się lato.
(33) Tak samo i wy, kiedy ujrzycie to wszystko, wiedzcie, że blisko jest, we drzwiach.
(34) Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie.
(35) Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą.
(36) Lecz o dniu owym i godzinie nikt nie wie, nawet aniołowie niebiescy, tylko sam Ojciec.
(37) A jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego.
(38 ) Albowiem jak w czasie przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki,
(39) i nie spostrzegli się, aż przyszedł potop i pochłonął wszystkich, tak również będzie z przyjściem Syna Człowieczego.
(40) Wtedy dwóch będzie w polu: jeden będzie wzięty, drugi zostawiony.
(41) Dwie będą mleć na żarnach: jedna będzie wzięta, druga zostawiona.
(42) Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie.
(43) A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o której porze nocy złodziej ma przyjść, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu.
(44) Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie.
(45) Któż jest tym sługą wiernym i roztropnym, którego pan ustanowił nad swoją służbą, żeby na czas rozdał jej żywność?
(46) Szczęśliwy ów sługa, którego pan, gdy wróci, zastanie przy tej czynności.
(47) Zaprawdę, powiadam wam: Postawi go nad całym swoim mieniem.
(48 ) Lecz jeśli taki zły sługa powie sobie w duszy: Mój pan się ociąga,
(49) i zacznie bić swoje współsługi, i będzie jadł i pił z pijakami,
(50) to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna.
(51) Każe go ćwiartować i z obłudnikami wyznaczy mu miejsce. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Jozek dnia Wto 21:05, 24 Sie 2010, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jozek



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 89
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:07, 24 Sie 2010    Temat postu: Re: Koniec świata wg. słów Pana Jezusa.

Jozek napisał:

(29) Zaraz też po ucisku owych dni słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku; gwiazdy zaczną padać z nieba i moce niebios zostaną wstrząśnięte.
(30) Wówczas ukaże się na niebie znak Syna Człowieczego, i wtedy będą narzekać wszystkie narody ziemi; i ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłokach niebieskich z wielką mocą i chwałą.


Jozek napisał:
Fragmenty z Dzienniczka św. s. Faustyny

(1905 – 1938)

83. Napisz to: Nim przyjdę jako Sędzia sprawiedliwy, przychodzę wpierw jako Król miłosierdzia. Nim nadejdzie dzień sprawiedliwy, będzie dany ludziom znak na niebie taki. Zgaśnie wszelkie światło na niebie i będzie wielka ciemność po całej ziemi. Wtenczas ukaże się znak krzyża na niebie, a z otworów, gdzie były ręce i nogi przebite Zbawiciela, będą wychodziły wielkie światła, które przez jakiś czas będą oświecać ziemię. Będzie to na krótki czas przed dniem ostatecznym.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jozek



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 89
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 22:45, 01 Wrz 2010    Temat postu: Re: Koniec świata wg. słów Pana Jezusa.

Jozek napisał:

(6) Będziecie słyszeć o wojnach i o pogłoskach wojennych; uważajcie, nie trwóżcie się tym. To musi się stać, ale to jeszcze nie koniec!
(7) Powstanie bowiem naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. Będzie głód i zaraza, a miejscami trzęsienia ziemi.
(8 ) Lecz to wszystko jest dopiero początkiem boleści.


Jozek napisał:
ŻYCIE ROZALII CELAKÓWNY

– Czyż za te dusze Chrystus nie cierpiał? Czyż one nie są odkupione Jego Najświętszą Krwią? Trzeba je, dziecko, włączyć, szczególnie Amerykę... Trzeba wszystko uczynić, by Intronizacja była przeprowadzona. Jest to ostatni wysiłek Miłości Jezusowej na te ostatnie czasy!
Pytam z bojaźnią tę osobę:
– Czy Polska się ostoi?
Odpowiada mi: Polska nie zginie, o ile przyjmie Chrystusa za Króla w całym tego słowa znaczeniu: jeżeli się podporządkuje pod prawo Boże, pod prawo Jego Miłości. Inaczej, Moje dziecko, nie ostoi się. I jeszcze na ostatek mówi do mnie przekonywająco: Oświadczam ci to, Moje dziecko, jeszcze raz, że tylko te państwa nie zginą, które będą oddane Jezusowemu Sercu przez Intronizację, które Go uznają swym Królem i Panem. Przyjdzie straszna katastrofa na świat – mówił – jak zaraz zobaczysz.
W tej chwili powstał straszliwy huk. Owa kula pękła. Z jej wnętrza wybuchnął ogromny ogień; za nim polała się obrzydliwa lawa jak z wulkanu, niszcząc doszczętnie wszystkie państwa, które nie uznały Chrystusa. Widziałam zniszczone Niemcy i inne zachodnie państwa Europy. Z przerażeniem uciekłam wprost do tej osoby. Pytam:
– Czy to koniec świata? A ten ogień i lawa, czy to jest piekło? Otrzymuję odpowiedź:
– To nie jest koniec świata ani piekło, tylko straszna wojna, która ma dopełnić dzieła zniszczenia.
Granice Polski byty nie naruszone: Polska ocalała. Ta osoba nieznana mówi jeszcze do mnie:
– Państwa oddane pod panowanie Chrystusa i Jego Boskiemu Sercu dojdą do szczytu potęgi i będzie już 'jedna owczarnia i jeden pasterz'.
Po tych słowach wszystko znikło. Po Komunii św. (na następny dzień) pytałam Pana Jezusa, co to ma znaczyć. Otrzymałam pouczenie:
– Tak się, dziecko, stanie, jeżeli ludzkość nie zwróci się do Boga. Nie trzeba zaniedbywać sprawy przyspieszenia chwili Intronizacji w Polsce.


Jozek napisał:
ŻYCIE ROZALII CELAKÓWNY
– koniec lutego 1939 r.
Rozalia pisze: Pan Jezus przedstawił mej duszy następujący obraz, w czasie gdy Mu gorąco polecałam naszą Ojczyznę i wszystkie narody świata. Zobaczyłam w sposób duchowy granicę polsko-niemiecką, począwszy od Śląska, aż do Pomorza, całą w ogniu. Widok to był naprawdę przerażający. Zdawało mi się, że ten ogień zniszczy całkowicie cały świat. Po pewnym czasie ten ogień ogarnął całe Niemcy, niszcząc je... Wtem usłyszałam w głębi duszy glos i równocześnie odczułam pewność niezwykłą, że tak się stanie, czego nie potrafię opisać:
– Moje dziecko! Będzie straszna wojna, która spowoduje takie zniszczenie. Niemcy upadną... Wielkie i straszne są grzechy i zbrodnie Polski. Sprawiedliwość Boża chce ukarać ten naród za grzechy, a zwłaszcza za grzechy nieczyste, morderstwa i nienawiść. Jest jednak ratunek dla Polski, jeżeli Mnie uzna za swego Króla i Pana w zupełności przez Intronizację... To uznanie ma być potwierdzone porzuceniem grzechów, a całkowitym zwrotem do Boga.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Jozek dnia Śro 23:03, 01 Wrz 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ilonaRóża



Dołączył: 15 Lut 2010
Posty: 108
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 11:45, 30 Wrz 2010    Temat postu: Re: Koniec świata wg. słów Pana Jezusa.

Jozek napisał:
(37) A jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego.
(38 ) Albowiem jak w czasie przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki,
(39) i nie spostrzegli się, aż przyszedł potop i pochłonął wszystkich, tak również będzie z przyjściem Syna Człowieczego.


Pomyślałam sobie ostatnio, że dzisiejsze pokolenie do złudzenia przypomina pokolenie Noego. Jedzą, piją, bawią się i śmieją z tych - co już zawczasu wstępują do arki. Ta sama pycha - za dni Noego powstała na bazie ciemnoty, a dziś powstająca na bazie "nowoczesności"...

Ile jeszcze pokoleń musi się unicestwić, abyśmy zrozumieli, że ani ciemnotą, ani nowoczesnością nic nie wskóramy?...

Intronizacja musi się odbyć, Krzyż musi powrocić przed Pałac - jako widomy znak, że Bóg rządzi w Polsce na pierwszym miejscu. Teraz nie chcą tego zrobić po dobroci i z potrzeby pokornego serca - zrobią to gdy krew zacznie zalewać świat.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Czw 17:08, 30 Wrz 2010    Temat postu: Re: Koniec świata wg. słów Pana Jezusa.

ilonaRóża napisał:


Intronizacja musi się odbyć, Krzyż musi powrocić przed Pałac - jako widomy znak, że Bóg rządzi w Polsce na pierwszym miejscu. Teraz nie chcą tego zrobić po dobroci i z potrzeby pokornego serca - zrobią to gdy krew zacznie zalewać świat.


Paranoja...

„Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga” (Mk 12, 17)

Do Boga należy nasza wiara i miłość, a nasz polski kraj do władzy, która nad nim panuje. Królestwo Jezusa nie pochodzi z tego świata, jak sam podkreślał, prawda? I przyjdzie w innych okolicznościach niż intronizacja ludzką ręką...chyba dobrze o tym wiesz? Ingorancja? Jezus jeśli już może być nazwany królem, to wszystkich chrześcijan, a nie pojedyńczego narodu. Otwórz oczy Ilono, Polska wcale nie jest wybrańcem, na pewno nie za sprawą Chrystusa, bo jego wybrańcami są chrześcijanie, a nimi nie są tylko Polacy.
Powrót do góry
Jozek



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 89
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 23:58, 30 Wrz 2010    Temat postu:

Jednak w historii naszej religii Panu Bogu nigdy nie przeszkadzało wg. własnego upodobania jeden naród bardziej wywyższyć ,od pozostałych.
Ilonie raczej nie chodzi ,o wywyższanie naszego narodu poprzez intronizację ,a o nawrócenie wielu polaków poprzez ten prosty akt.

Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie.
(Ew. Mateusza 10:33, Biblia Tysiąclecia)
Jeśli zrobimy odwrotność tych słów Jezusowych to możemy uznać ,że intronizacja Jezusa na Króla Polski jest jak najbardziej potrzebna.
Nie może to jednak iść w tej formie i bez kościoła.
Kościól K na temat krzyża przed Palacem już wyraził swoją opinię i powinniśmy ją zaakceptować.


źródło http://www.opoka.org.pl/biblioteka/I/IK/syn.html
Biskup Pieronek, profesor prawa kanonicznego i rektor Papieskiej Akademii Teologicznej, zapytany przeze mnie o możliwość zastosowania sankcji karnych w stosunku do osób, wypowiadających dziś posłuszeństwo hierarchii, powiedział: "Można, lecz dopiero po wyczerpaniu wszystkich innych środków. Dzisiaj Kościół ucieka się do kar bardzo rzadko, prawie odszedł od tej praktyki. Dziś bowiem mamy do czynienia z innym światem, inną mentalnością. Kara nie ma tego efektu społecznego, jaki miała niegdyś. Pozostają działania duszpasterskie, polegające na zwróceniu uwagi, na prośbie, żeby wrócić na ustaloną drogę. Dopiero gdy one zawiodą, trzeba się uciec do innych procedur, które mają już charakter administracyjny i zmierzają w efekcie końcowym do wymierzenia kary".

Bp Pieronek mówi: "Ja osobiście nie poprzestałbym na przypominaniu i prośbach. Jeśli widzę, że one nie skutkują, to poszedłbym dalej. Myślę, że to jest po prostu słuszna droga. Chyba, że ktoś liczy na wypalenie się tego entuzjazmu, wyrażającego się w nieposłuszeństwie".



SŁUCHAJCIE BISKUPÓW
W katalogu środków, które znajdują się w dyspozycji biskupów, pozostaje jeszcze interwencja u generała danego zakonu i oczywiście u Papieża, który z racji swego urzędu "posiada najwyższą, pełną, bezpośrednią i powszechną władzę zwyczajną w Kościele, którą może wykonywać zawsze w sposób nieskrępowany" (por. kan. 331). Interwencja Jana Pawła II w wewnętrzne sprawy Kościoła polskiego już raz okazała się konieczna - dopiero na prośbę Papieża siostry karmelitanki opuściły w 1993 r. klasztor, znajdujący się na terenie przylegającym do obozu Auschwitz.

Inna sprawa, że zarówno duchowni, jak i świeccy katolicy, kwestionując wolę swoich biskupów, często powołują się na nauczanie Jana Pawła II. Jaskrawym przykładem takiej postawy może być wykorzystywanie przez grupę Świtonia słów wypowiedzianych przez Papieża podczas ostatniej pielgrzymki, co doczekało się reakcji metropolity gnieźnieńskiego, abpa Henryka Muszyńskiego: "Powoływanie się na słowa Papieża wypowiedziane w Zakopanem »brońcie krzyża«, dla usprawiedliwienia »akcji krzyży« jest ewidentnym wypaczeniem właściwych intencji Papieża, tak samo zresztą jak instrumentalizacja krzyża, z którego czyni się narzędzie własnych, niejasnych interesów, które godzą poważnie w dobro Kościoła, naszej Ojczyzny i dialogu chrześcijańsko-żydowskiego".

Wydaje się, że kontestatorzy nie dostrzegają tych fragmentów papieskiego orędzia, które mówią o jedności wspólnoty wierzących i posłuszeństwie wobec hierarchów kościelnych. W czasie ostatniej pielgrzymki do kraju Ojciec Święty powiedział m.in.: "Konferencja Biskupów, z uwzględnieniem kompetencji biskupów diecezjalnych, jest odpowiedzialna za całość przekazu wiary na jej terenie, bez względu na to, czy jej przekazicielem są duchowni diecezjalni, zakonni czy świeccy". Do pielgrzymów z Rodziny Radia Maryja Papież apelował wprost: "Słuchajcie swoich biskupów". To biskupi bowiem w pierwszej kolejności dają wykładnię tego, jakie działania i postawy są zgodne z Ewangelią i nauczaniem Kościoła powszechnego, a jakie nie.

Problem jednak w tym, że czasem trudno się doczekać stanowczej i jednoznacznej reakcji ze strony Pasterzy. Przyznaje to zresztą sam bp Pieronek w niedawnej wypowiedzi dla Radia Plus: "Jedną z przyczyn tej [kryzys na Żwirowisku] i innych sytuacji konfliktowych jest opieszałość biskupów w reagowaniu na pewne zjawiska. Wiele spraw można było uporządkować, gdyby reakcje hierarchów były wystarczająco szybkie, miały charakter dialogowy i taki, który pozwoliłby wytłumaczyć, gdzie jest racja, a gdzie jest już przekraczanie pewnych norm, obowiązujących w Kościele".


Jakie koszty musi dziś płacić Kościół w Polsce za fakt, że jest głosicielem Ewangelii wolności? Czy cena ta polega na tym, że wewnątrz samego Kościoła pojawiają się wierni duchowni czy świeccy, którzy rzekomo broniąc Narodu i wiary, kwestionują decyzje swoich biskupów? Czy wolność oznacza brak poczucia odpowiedzialności za Kościół i drugiego człowieka, obojętność wobec przejawów zła i nienawiści? W czasie ostatniej pielgrzymki Jan Paweł II uczył, jak korzystać z trudnego daru wolności: "Prawdziwą wolność mierzy się stopniem gotowości do służby i do daru z siebie. Tylko tak pojęta wolność jest prawdziwie twórcza, buduje nasze człowieczeństwo, buduje więzi międzyludzkie. Buduje i jednoczy, a nie dzieli! Jak bardzo tej jednoczącej wolności potrzeba światu, potrzeba Europie, potrzeba Polsce!


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Jozek dnia Pią 0:09, 01 Paź 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ilonaRóża



Dołączył: 15 Lut 2010
Posty: 108
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 13:01, 01 Paź 2010    Temat postu:

Jozek napisał:
Kościól K na temat krzyża przed Palacem już wyraził swoją opinię i powinniśmy ją zaakceptować.


Oczywiście Józek, zgadzam się z tym zdaniem. Jednak jeżeli chodzi o Krzyż, to sprawa nie jest tak prosta, jak się na pierwszy rzut oka wydaje.

Jeżeli przyjąć, że w przyszłości będzie panował pokój - czyli "wszystko będzie po staremu" - to jak najbardziej - decyzja o przeniesieniu Krzyża wydaje się być uzasadniona. Na dzień dzisiejszy wydaje się, że wreszcie "problem Krzyża" został rozwiązany, na nowo panuje ład, porządek, a Krzyż trafi na swe godne miejsce. "Fanatycy" musieli się pogodzić z tym, że przegrali bo tylko siali niepokoje, konflikty; a co było solą w oku wielu "zapobiegliwych": skończyły się finansowe reperkusje za utrzymywanie porządku przed Pałacem. Według hierarchów Kościoła Krzyż był zakładnikeim w celach politycznych i było nadużyciem walczenie o Krzyż w taki sposób - Kościół chciał poprostu ocalić święty symbol przed takim kontekstem.

Jeżeli natomiast można by "rozszerzyć" wydarzenia - i nie ograniczać ich tylko do teraźniejszości, gdyby cała Polska miała taki wziernik w przyszłość - to gwarantuję wam, że teraz przed Krzyżem klęczałoby przynajmniej pięćset osób modlących się głośno i codziennie odbywałyby się tam Msze Święte za Polskę i Polaków.

Wczoraj wieczorem bolało mnie serce z tego wszystkiego, czuję że zbliża się coś potwornego, coś, na widok czego - nawet tylko w telewizji - ludzie sami zapragną tego Krzyża tam gdzie stał. Czy tylko ja w Polsce czuję co nadchodzi? Wiem, że w USA, coraz szersze grono osób przeczuwa to samo... No więc gdyby ludzie w Polsce widzieli co się zbliża, inny mieliby pogląd na Krzyż przed Pałacem... Zbliża się koszmar - najgorsza z możliwych przemoc, to się wyleje jak brudna ciecz - w USA. Serce mnie boli już od tego, a najgorsze, że nie wiem kiedy to się stanie...

Naprawdę zacznijmy się modlić za siebie, za Polskę, kto może niech pości...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez ilonaRóża dnia Sob 17:14, 02 Paź 2010, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ilonaRóża



Dołączył: 15 Lut 2010
Posty: 108
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 17:25, 02 Paź 2010    Temat postu:

Wczoraj modliłam się w różnych intencjach - również za wielu z was... Modliłam się również za USA, wtedy w duchu ujrzałam ziemię usłaną trupami... To było takie szare i miałam świadomość, że ci ludzie nie zginęli śmiercią naturalną...

Naprawdę nie chcę epatować nikogo makabrą, ale ulgę sprawia mi tylko to, że dzielę się tym.

Módlmy się za Bogusława... Niejednemu z nas Bóg przecież okazał ogromną cierpliwość... Ze swych obserwacji wysuwam tezę, że ateizm bywa również objawem pewnej psychologicznej ułomności, a mianowicie - niedowartościowania. Ateiści to zazwyczaj niedowartościowani ludzie, którzy chcą się dowartościować poprzez celowe irytowanie wierzących. Wtedy czują, że są coś warci, że mogą mieć na kogoś wpływ. Nie mają żadnych sensownych argumentów i gadają głupoty tylko po to, aby znaleźć się w centrum zainteresowania, aby poczuć się "kimś".

Polecam wam cykl programów w Czwartki o 22.15 "Byłem gangsterem".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Bogusław
Gość





PostWysłany: Sob 20:52, 02 Paź 2010    Temat postu:

Żal mi ciebie Ilonko bardzo żal, czemu nie skończysz z pozeranctwew w sieci, przecież na żywo nawet byś na mnie nie spojrzał.
Powrót do góry
Bogusław
Gość





PostWysłany: Nie 19:55, 03 Paź 2010    Temat postu:

Najpierw rządził światem Rzym jako Cesarstwo, potem upadło, następnie było Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego, też padło, potem znów Rzym-Watykan, też pada, teraz próbuje rządy przejąć amerykański sierżant, też pada... naturalna kolej rzeczy, a nie jakieś wizję Ilony. Dziewczyno, masz rację, że USA upadnie, ale czemu mówisz to z lubością?????
Powrót do góry
Erik
Gość





PostWysłany: Sob 9:37, 23 Paź 2010    Temat postu:

Czytałem wypowiedź pani Ilony i choć jest to stary wpis, chciałbym spytać bo sądzę, że zapewne nie zmieniła ona poglądów „ Ze swych obserwacji wysuwam tezę, że ateizm bywa również objawem pewnej psychologicznej ułomności, a mianowicie - niedowartościowania. Ateiści to zazwyczaj niedowartościowani ludzie, którzy chcą się dowartościować poprzez celowe irytowanie wierzących.” Spytam więc czy ci „wierzący” dawali szanse dowartościowania się Żydom i wyznawcą Islamu w kilku kolejnych krucjatach, czy poszanowali Katarów świętszych od opływających w dostatki papieży, którzy przeciw nim wysyłali żołdactwo. Czy oszczędzili swoich z kościoła Bizantyjskiego kiedy łupili kościoły Konstantynopola, czy nie było konkwisty niszczącej całe kultury obu Ameryk? A dalej inkwizycja i tysiące spalonych kobiet, jeśli my ateiści potrzebujemy dowartościowania, to czego ty potrzebujesz jeśli nie widzisz swej pozycji w twoim kościele. Święty Klemens z Aleksandrii tak pisał, „Każda kobieta powinna być przepełniona wstydem przez samo tylko myślenie, że jest kobietą”.
Powrót do góry
Bogusław
Gość





PostWysłany: Sob 18:08, 23 Paź 2010    Temat postu:

Eriku dodajmy jeszcze działania Klemensa V i Filipa Pięknego. Cóż za miłosierny spisek... w jakim celu? Czy ci rycerze za dużo wiedzieli czy dla pieniędzy? Myślę, że wszystko na raz.
Powrót do góry
Erik
Gość





PostWysłany: Sob 22:58, 23 Paź 2010    Temat postu:

Bogusławie myślę, że wiem o co tobie chodzi, a o Klemensie V i Filipie IV mógłbym naprawdę wiele powiedzieć i to takich rzeczy, których przypadkowo nie można znaleźć w żadnym podręczniku historii, ale może o tym kiedyś w przyszłości jak tutaj się nieco rozkręcę.
Powrót do góry
Gość






PostWysłany: Wto 5:47, 26 Paź 2010    Temat postu:

Bogusław napisał:
Żal mi ciebie Ilonko bardzo żal, czemu nie skończysz z pozeranctwew w sieci, przecież na żywo nawet byś na mnie nie spojrzał.
Powrót do góry
effka



Dołączył: 26 Paź 2010
Posty: 46
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 16:24, 27 Paź 2010    Temat postu: effka

[quote="Jozek"]Jednak w historii naszej religii Panu Bogu nigdy nie przeszkadzało wg. własnego upodobania jeden naród bardziej wywyższyć ,od pozostałych.

A czy to po bozemu jest wywyzszac jeden narod nad drugim???Puknijcie sie w wasze glowy i zastanowcie co wypisujecie???Czy ty Joziu wywyzszasz jedno swe dziecko nad drugie/o ile masz dzieci?/ tak z milosci ???Czy jeden syn jest blizszy ci ,niz drugi?I czy gdyby ktorys z nich wg ciebie bardziej zgrzeszyl-zabilbys go dla przykladu?By pokazac drugiemu synowi kto tu tak naprawde rzadzi??? Co wy macie w glowach????W sercach???Matko i corko,az zal mi was!!!!!!!!!!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Apokalipsa Strona Główna » Przepowiednie dotyczące Polski Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
  ::  
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group   ::   template subEarth by Kisioł. Programosy   ::  
Regulamin